Jacek Bartyzel
Carlos (María) Abascal Carranza

Meksykański prawnik, publicysta i polityk. Urodził się w mieście Meksyk w 1949 roku, jako piąte z jedenaściorga dzieci przywódcy Narodowego Związku Synarchicznego, Salvadora Abascala Infante. Politykiem jest także jego brat Salvador; sam ma dziesięcioro dzieci.
Wraz z rodzeństwem był wychowywany jako „żołnierz chrześcijański”; uczęszczał do szkół katolickich, w których trzeba było ukrywać krucyfiksy, gdy odwiedzali je wizytatorzy państwowi. W 1972 roku ukończył Wolną Szkołę Prawa, a w 1981 – Panamerykański Instytut Zarządzania, prowadzony przez Opus Dei. Był wiceprezesem Meksykańskiego Instytutu Chrześcijańskiej Doktryny Społecznej, założycielem Konfederacji Patronalnej Republiki Meksykańskiej oraz autorem projektu Ku Nowej Kulturze Pracy, przyjętego przez Meksykańską Konfederację Pracujących. Jest kawalerem Zakonu Św. Jerzego, mającego w regule nakaz bezwzględnej wierności papieżowi. W 2001 roku zorganizował akcję rodziców katolickich przeciwko obowiązkowej lekturze obscenicznej powieści Aura Carlosa Fuentesa w szkole jego córki.
Karierę polityczną, po związaniu się z Partią Akcji Narodowej (PAN; Partido Acción Nacional), rozpoczął jako deputowany do Zgromadzenia Prawodawczego Dystryktu Federalnego. Po wyborach prezydenckich w 2000 roku, w których po 71 latach został przełamany monopol Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej, prezydent i szef rządu Vicente Fox Quesada mianował go ministrem pracy i opieki społecznej. Po objęciu urzędowania wprawił wielu w osłupienie składając akt poświęcenia swojego resortu opiece Dziewicy z Guadelupy. W czerwcu 2005 Fox powierzył mu najwyższą w gabinecie funkcję sekretarza rządu.
Abascal jest najbardziej atakowanym przez media lewicowe politykiem meksykańskim, jako ultrakonserwatysta, „obskurancki fanatyk”, który mówi: „Ewangelia jest moim światłem i inspiracja w działalności publicznej” oraz „mizogyn” (bo podkreśla rolę kobiety jako matki i pani domu). Koronny dowód jego „myślozbrodni” stanowią cytaty z pracy dyplomowej Relacje pomiędzy władzą doczesną a władzą duchową. Autor wyrażał tam przekonanie, że apogeum rozwoju ludzkości była XIII-wieczna Christianitas, której ład zniszczony został przez reformację protestancką i rewolucję francuską. Bronił tradycyjnej doktryny katolickiej o prymacie władzy duchowej nad doczesną; oświetlaniu światłem wiary misji politycznej jako realizowania dobra wspólnego; niegodziwości limitowania wychowania religijnego przez państwo; obowiązku uznawania cywilnych skutków małżeństwa katolickiego. „Skandaliczne” było także twierdzenie, że monopartyjna demokracja w Meksyku jest „farsą masońską” i „trampoliną dla komunizmu”. Jednocześnie, Abascal jest za pojednaniem potomków cristeros i rewolucjonistów, bo nikogo nie można wykluczać z historii wspólnej ojczyzny.
cytat: Jest naturalną racją, że naród, który jest katolicki w swojej większości, musi mieć rząd, który proklamuje religię katolicką jako religię oficjalną, i który toleruje pozostałe religie w rozsądnych granicach, lecz bez gwałcenia wolności sumienia. Taki rząd musi faworyzować i ochraniać działalność Kościoła i utrzymywać z Nim harmonijne związki.